O rety! Sonety!

Ilustrowana dziewczyna

Opowiada o sobie nawet kiedy milczy gdy przeciąga się, naga i obraca tyłem jej skóra skrzy się bezwstydnie kwiatem i motylem jasnoczerwonym rubinem oprawionym w pierścień. Można ją wtedy czytać jak stubarwny komiks obracając nerwowo, poślinionym palcem czytać pod ciepłą kołdrą, nocą, przy latarce o owocach i dżunglach – do ostatniej strony. Im dokładniej ją czytać tym goręcej skrzy się czarne światło w jej oczach, tym bardziej się zorzy tęcza we włosach. Doprawdy – mógłbyś prawie przysiąc że wszystko co tatuaż na skórze położył, że wszystkie swe przygody, że całe swe życie nosi na lewej stronie, jak barani kożuch.