Coś napisał coś powiedział
więc wciągnęli go na listę
potem nagle gdzieś wyjechał
bez pożegnań w ranek mglisty
ślad zaginął człeka ni ma
próżno szuka go rodzina
Ref.:
Bez ratunku
bez pomocy
Białe punkty w czerni nocy
niestrudzenie i bez przerwy
płynie orbitalny świergot
gdzieś tam z kosmicznego drzewa
śpiewa Lelek
Lelek śpiewa
Uciekali przed ostrzałem
nie zdążyli wysiąść z wozu
popiół spada śnieżnobiały
a w kapliczce na rozdrożu
osmalona matka boska
tutaj kiedyś stała wioska
Ref.:
Bez ratunku
bez pomocy
Białe punkty w czerni nocy
niestrudzenie i bez przerwy
płynie orbitalny świergot
gdzieś tam z kosmicznego drzewa
śpiewa Lelek
Lelek śpiewa
Policzone, dostrzeżone, namierzone
napisane ogniem na murze
nie ukryjesz się w lesie zielonym
nie ukryjesz się w świtu purpurze
ponad tobą stuoki Lelek
każdy sekret chętnie wyśpiewa
ponad tobą stuoki Lelek
ponad tobą zdradliwe nieba
Ref.:
Bez ratunku
bez pomocy
Białe punkty w czerni nocy
niestrudzenie i bez przerwy
płynie orbitalny świergot
gdzieś tam z kosmicznego drzewa
śpiewa Lelek
Lelek śpiewa