Bogowie rzeczy niedużych

Zwodnica

Zapytałem ją o drogę - powiedziała: w lewo, w prawo, pod torami, potem mostem potem łukiem, potem prosto i po chwili nie wiedziałem gdzie u diabła mnie zaniosło zła dzielnica, złe osiedle i na pewno zła uliczka ta kobieta w czarnych butach i czerwonych rękawiczkach Ref.: Nie miałem dosyć tego że nie wiedziałem dlaczego tańczę z nią tańczę jak w transie chaotycznego walca wystarczy że kiwnie na mnie czerwonoskórym palcem nic nie można nie można poradzić taki los ona prowadzi Zamieszkała potem u mnie - nie wiedziałem co się stało już nie byłem lecz bywałem zawsze dziwnie, zawsze mocno nie znający swego losu, jak arrasu nie zna krosno czasem krótsza czasem dłuższa życia mego mocna smyczka którą trzyma ta kobieta w swych czerwonych rękawiczkach Ref.: Nie miałem dosyć tego że nie wiedziałem dlaczego tańczę z nią tańczę jak w transie chaotycznego walca wystarczy że kiwnie na mnie czerwonoskórym palcem nic nie można nie można poradzić taki los ona prowadzi Odkąd mnie porzuciła niczego nie mogę znaleźć poprzestawiała mi życie jak filiżanki w kredensie wszystko się zdaje zbyt proste przewidywalne nieszczęście i w każdym dniu mego życia egzystencjalny zakalec Żyć po prostu, po prostu nie sposób tak bez roli w wielkim planie Losu Ref.: Nie miałem dosyć tego że nie wiedziałem dlaczego tańczę z nią tańczę jak w transie chaotycznego walca wystarczy że kiwnie na mnie czerwonoskórym palcem nic nie można nie można poradzić taki los ona prowadzi ona prowadzi