Powodzianki

Killerka

Było to wiosną, na dworcu w Zurychu. Miałam faceta załatwić po cichu. W oknie na piętrze czekałam od szóstej: oko, celownik i palec na spuście. Proste zlecenie, lecz nagle – psiakrew nie mogę nie mogę gdzie zlew? Ref.: Śpij moja maleńka w brzuszku u mamuni nucę ci Mozarta dokręcając tłumik W zgodnym rytmie dwojga serc noszę życie noszę śmierć A byłam kiedyś kobietą-pułapką. Czasami mniszką, modliszką nierzadko. Czerwoną plamką lasera na czole płonącym łóżkiem i głową na stole. Przez okno częściej wchodząc niż przez drzwi kochałam facetów do krwi Ref.: Śpij moja maleńka w brzuszku u mamuni nucę ci Mozarta dokręcając tłumik W zgodnym rytmie dwojga serc noszę życie noszę śmierć Kiedy dorośniesz, nie pytaj o tatę. Tata wszechświata to był obywatel. Lubił bankiety, krawaty, konkrety lecz nie potrafił docenić kobiety. Więc w hoteliku, w mieście Nowy Targ skręciłam skręciłam mu kark Ref.: Śpij moja maleńka w brzuszku u mamuni nucę ci Mozarta dokręcając tłumik W zgodnym rytmie dwojga serc noszę życie noszę śmierć A teraz noszę rewolwer z tłumikiem. Teraz poduszką uciszam ich krzyki. Bo nie zamierzam z powodu porodu się wycofywać z mojego zawodu. Jeszcze nie jeden zginie i nie dwóch zdziwiony wpatrzony w mój brzuch Ref.: Śpij moja maleńka w brzuszku u mamuni nucę ci Mozarta dokręcając tłumik W zgodnym rytmie dwojga serc noszę życie noszę śmierć noszę życie noszę śmierć